Apetyt na brunatne bułeczki
Tekst poniższy ma swoją (krótką) historię. „Odbił” się mianowicie od kilku mediów liberalnych. Jedno z nich uzasadniło nawet swoją decyzję o odmowie druku: absolutnie nie do przyjęcia był dla jego redakcji sposób, w jaki piszę o imigracji muzułmańskiej. Właściwie jako autor powinienem być wdzięczny, bo nic chyba lepiej nie potwierdza jednej z zasadniczych tez niniejszego szkicu: tej mianowicie, że polskie środowiska liberalne są całkowicie niezdolne do dyskusji wokół jednego z najbardziej palących problemów europejskiej współczesności. Dlatego zwycięstwo „rewolucji konserwatywnej”, czyli współczesnej postaci faszyzmu wydaje się nieuchronne. Stomil nie zmieni swojego sposobu myślenia, a Edka nie da się powstrzymać. By wyjaśnić nieco szerzej mechanizm nieuchronnego powstawania agresywnych reakcji społecznych na gwałtowny napływ przedstawicieli etni obcych kulturowo, załączam tu link do pełnej wersji mojego artykułu opublikowanego w „Przeglądzie” w grudniu 2012 roku. https...
